Rozmowy pomiędzy listonoszami a dyrekcją Poczty Polskiej zostały zerwane. Po toczących się blisko dobę negocjacjach strony nie doszły do porozumienia. Listonosze zdecydowali się na kontynuowanie protestu. W poniedziałek kolejna tura rozmów, tym razem z udziałem negocjatora.
Tymczasem w całym kraju nasilają się protesty. Związkowcy zapowiadają, że sytuacja staje się coraz bardziej napięta i nie są w stanie dłużej utrzymać ludzi na miejscu, a strajk generalny może rozpocząć się 1 grudnia.
- Mam poczucie dużej przegranej – powiedziaÅ‚ po zakoÅ„czeniu rozmów Zbigniew Niezgoda, dyrektor generalny Poczty Polskiej.
Negocjacje zostały przerwane przy omawianiu kwestii podwyżek. Związkowcy zaproponowali podwyżkę minimalnego wynagrodzenia do 1,3 tys. zł oraz 150 zł podwyżki dla wszystkich pracowników Poczty od 1 stycznia 2007 r. Dyrekcja Poczty Polskiej zaproponowała podwyżkę do 1,3 tys. zł listonoszom w wielkich miastach i do 1,2 tys. zł w mniejszych ośrodkach, a także podwyżkę wynagrodzenia o 75 zł dla pozostałych pracowników tzw. pionu eksploatacji w przedsiębiorstwie.
- ZeszliÅ›my bardzo dużo ze swoich poczÄ…tkowych wymagaÅ„ (pocztowcy chcieli podwyżki pÅ‚acy min. do 1,5 tys.) – powiedziaÅ‚ Andrzej Warpas jeden z przedstawicieli protestujÄ…cych pocztowców. – Dyrekcja chce wÅ‚ożyć klin miÄ™dzy pracowników. Różnicuje podwyżki ze wzglÄ™du na wielkość miasta. Wynika z tego, że pracownicy pracujÄ…cy na wsi nie dostanÄ… nic. Dyrekcja chce nas skłócić. Wiadomo jak pracownicy sÄ… skłóceni, to lepiej siÄ™ rzÄ…dzi.
Negocjującym stronom nie udało się także dojść do porozumienia w kwestii ochrony protestujących listonoszy. Związkowcy chcieli całkowitej amnestii dla strajkujących pracowników poczty. Dyrekcja zapowiedziała, że nie wyciągnie żadnych konsekwencji jeśli doręczyciele odpracują czas pracy i zaległości do końca tego miesiąca.
Protest trwa od od 13 listopada, kiedy to pierwsi zastrajkowali listonosze z Gdańska. W całej Polsce protestuje już ponad 90 proc. doręczycieli. W wielu miastach przyłączyli się do nich pracownicy okienkowi.
Autor artykułu: ROBERT KIEWLICZ